Rozdział 1
Ostatnie płatki śniegu. Ostatni podmuch zimowego wiatru.
Ostatnia śnieżna kołdra przykrywająca rozległe pustkowia. Dziś wszystko się
rozegra. Dziś stoczymy ostateczną walkę o Śródziemie. Jak do tego doszło? Dziś
może się zdarzyć wszystko. Lecz wiem jedno: nie mogę go stracić. Nie mogę
stracić mojego jedynego przyjaciela. Nie mogę stracić Legolasa.
- Tauriel?
- Tak? – pytam nadal patrząc przez okno na białe pola. Nie
muszę się odwracać, żeby wiedzieć, że to on wszedł. Potrafię rozpoznać jego
głos i prawie bezszelestne kroki i ruchy.
Rzucam ostatnie spojrzenie na pokryte śniegiem ziemie i dopiero teraz
odwracam się do niego. Uśmiecham się lekko i podchodzę bliżej.
- Już czas – mówi, gdy jestem na tyle blisko, żeby mógł mnie
złapać za rękę. Delikatnie przejeżdża kciukiem po mojej dłoni i nie spiesząc
się powtarza – Już czas.
Nic nie odpowiadam. Kiwam tylko głową i wychodzę za nim z
komnaty. Schodzimy szybko po krętych kamiennych schodach i udajemy się do
Thrandruila.
- Mój panie – mówię, gdy tylko wchodzimy i oboje kłaniamy
się królowi.
- Pojedziecie na wschód, potrzebujemy sojuszników.
- Tak jest ojcze.
Legolas wychodzi, a ja zaraz za nim.
*******
Jedziemy w milczeniu, a lepki śnieg oplepia nasze ubrania i
włosy. Słychać jedynie stukot kopyt naszych koni.
- Tauriel, czekaj. - zawołał Legolas i raptownie zatrzymał
konia. Ja zrobiłam to samo.
- Co się dzieje? – zapytałam, lecz elf przyłożył tylko palec
do ust i dał mi znać, żebym się nie odzywała.
Podeszłam po ciuchu do przyjaciela i wzięłam lejce jego
konia, a on sięgnął po strzałę i napiął łuk. Staliśmy bez ruchu przez parędziesiąt
sekund, aż w jednej chwili Legolas szybko przyłożył łuk do twarzy, napiął go
jeszcze bardziej i wystrzelił strzałę gdzieś pomiędzy drzewa. Coś głośno zawyło
i rozległ się głośny huk ciała opadającego na ziemię. Elf podszedł szybkim
krokiem do drzew i nagle zawołał:
- Orki!
W mgnieniu oka wsiadłam na konia, a książę poszedł w moje
ślady i puściliśmy się cwałem w stronę wioski.
Ale super kocham takie historie o Legolasie i Tauriel pisz dalej bo zapowiada się ciekawie ;3 mam pytanie kiedy następny rozdział ? :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i weny życzę :*
Bardzo dziękuję ;D
UsuńNastępny rozdział postaram się dodać dziś wieczorem lub jutro koło południa. :-)
Ciekawe, wciągające! Szkoda, że krótkie, ale fajne. :)
OdpowiedzUsuńCzekam na dalsze rozdziały :)
Dziękuję :D
UsuńNastępny postaram się dodać dłuższy. :-)
Bardzo fajne opowiadanie. Sama piszę taką historię tylko, że nie o Tauriel i legolasie tylko o Miriel i Legolasie więc jak chcesz to możesz poczytać http://tauriel600.deviantart.com/art/Legolas-i-Miriel-521380805 . Uwielbiam czytać tego typu historię więc z wielką ciekawością będę czytać. Pozdrawiam i życzę weny
OdpowiedzUsuńOrkowie nie Orki! xdd To nie te morskie zwierzaczki ;3. Ale i tak super piszesz i Bilbo uwaza rozdzial za zacny :*
OdpowiedzUsuń