poniedziałek, 30 marca 2015

Rozdział 1


Ostatnie płatki śniegu. Ostatni podmuch zimowego wiatru. Ostatnia śnieżna kołdra przykrywająca rozległe pustkowia. Dziś wszystko się rozegra. Dziś stoczymy ostateczną walkę o Śródziemie. Jak do tego doszło? Dziś może się zdarzyć wszystko. Lecz wiem jedno: nie mogę go stracić. Nie mogę stracić mojego jedynego przyjaciela. Nie mogę stracić Legolasa.
- Tauriel?
- Tak? – pytam nadal patrząc przez okno na białe pola. Nie muszę się odwracać, żeby wiedzieć, że to on wszedł. Potrafię rozpoznać jego głos i prawie bezszelestne kroki i ruchy.  Rzucam ostatnie spojrzenie na pokryte śniegiem ziemie i dopiero teraz odwracam się do niego. Uśmiecham się lekko i podchodzę bliżej.
- Już czas – mówi, gdy jestem na tyle blisko, żeby mógł mnie złapać za rękę. Delikatnie przejeżdża kciukiem po mojej dłoni i nie spiesząc się powtarza – Już czas.
Nic nie odpowiadam. Kiwam tylko głową i wychodzę za nim z komnaty. Schodzimy szybko po krętych kamiennych schodach i udajemy się do Thrandruila.
- Mój panie – mówię, gdy tylko wchodzimy i oboje kłaniamy się królowi.
- Pojedziecie na wschód, potrzebujemy sojuszników.
- Tak jest ojcze.
Legolas wychodzi, a ja zaraz za nim.
 
*******
 
Jedziemy w milczeniu, a lepki śnieg oplepia nasze ubrania i włosy. Słychać jedynie stukot kopyt naszych koni.
- Tauriel, czekaj. - zawołał Legolas i raptownie zatrzymał konia. Ja zrobiłam to samo.
- Co się dzieje? – zapytałam, lecz elf przyłożył tylko palec do ust i dał mi znać, żebym się nie odzywała.
Podeszłam po ciuchu do przyjaciela i wzięłam lejce jego konia, a on sięgnął po strzałę i napiął łuk. Staliśmy bez ruchu przez parędziesiąt sekund, aż w jednej chwili Legolas szybko przyłożył łuk do twarzy, napiął go jeszcze bardziej i wystrzelił strzałę gdzieś pomiędzy drzewa. Coś głośno zawyło i rozległ się głośny huk ciała opadającego na ziemię. Elf podszedł szybkim krokiem do drzew i nagle zawołał:
- Orki!
W mgnieniu oka wsiadłam na konia, a książę poszedł w moje ślady i puściliśmy się cwałem w stronę wioski.   

6 komentarzy:

  1. Ale super kocham takie historie o Legolasie i Tauriel pisz dalej bo zapowiada się ciekawie ;3 mam pytanie kiedy następny rozdział ? :-)
    Pozdrawiam i weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ;D
      Następny rozdział postaram się dodać dziś wieczorem lub jutro koło południa. :-)

      Usuń
  2. Ciekawe, wciągające! Szkoda, że krótkie, ale fajne. :)
    Czekam na dalsze rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Następny postaram się dodać dłuższy. :-)

      Usuń
  3. Bardzo fajne opowiadanie. Sama piszę taką historię tylko, że nie o Tauriel i legolasie tylko o Miriel i Legolasie więc jak chcesz to możesz poczytać http://tauriel600.deviantart.com/art/Legolas-i-Miriel-521380805 . Uwielbiam czytać tego typu historię więc z wielką ciekawością będę czytać. Pozdrawiam i życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  4. Orkowie nie Orki! xdd To nie te morskie zwierzaczki ;3. Ale i tak super piszesz i Bilbo uwaza rozdzial za zacny :*

    OdpowiedzUsuń