Już jest nowy rozdział. Przepraszam za opóźnienie, ale obowiązki mi nie pozwoliły wcześniej dodać. Postaram się, żeby rozdziały były regularnie dodawane, a teraz zapraszam do lektury. :)
Rozdział 2
Jedziemy pomiędzy drzewami, gdy nagle słyszę jakiś
szelest.
- Legolasie, zaczekaj! – zawołałam i zatrzymałam
konia.
- Co się dzieje Tauriel?
- Tam ktoś jest. – powiedziałam i wskazałam ręką w
stronę gęstych drzew. – Słyszałam jakiś odgłos.
Legolas zsiadł ze swojego konia i podszedł do mnie.
- Poczekaj tu – powiedział i wyciągnął rękę w moją
stronę, a drugą sięgnął po strzałę, lecz zanim zdążyłam wziąć od niego lejce
lub zaprotestować znikąd pojawiła się gromada elfów uzbrojonych w miecze i
łuki, z których do nas mierzyli.
- Nie ruszać się! – zawołał jeden z nich i podszedł do
nas. – Kim jesteście i co tu robicie?
- Uważaj do kogo się zwracasz! – zawołałam i zrobiłam
krok do przodu, gdy żołnierz wycelował z nas strzałę. – Mówisz do księcia
Leśnych Elfów, więc okaż mu szacunek!
- Spokojnie Tauriel – powiedział cichym i opanowanym
głosem mój przyjaciel, ani na sekundę nie spuszczając jednak wzroku z łucznika.
- Nazywam się Legolas Greenleaf, jestem synem Thranduila – władcy Leśnego Królestwa, a to jest Tauriel – dowódca straży
i moja towarzyszka podróży. Jedziemy z wiadomością do Elronda. Niedługo
rozpocznie się bitwa o Mroczną Puszczę. Potrzebujemy sojuszników.
- Dlaczego w takim razie uciekaliście?
- W lesie napotkaliśmy zgraję Orków z Dol Guldur. Pokonaliśmy kilku, jednak było ich za dużo,
żebyśmy w dwójkę dali sobie radę, a do tego mieliśmy za mało broni i czasu.
Zawsze podziwiałam Legolasa za jego opanowanie. Nawet w najbardziej trudnych
sytuacjach potrafił zachować spokój. Podobnie, jak jego ojciec. Ja tego nigdy
nie umiałam.
- Orki z Dol Guldur?? –
zapytał z niedowierzaniem strażnik i opuścił łuk. – Jak dostały się na nasze
ziemie?
- Szykują się do ataku. Sauron chce osłabić elfy i zająć ich ziemie,
dlatego potrzebujemy pomocy Twojego władcy.
- Tak jest panie. – odpowiedział żołnierz i ukłonił się, poczym dał ręką
znać, żeby strażnicy nas przepuścili.
Bez chwili zwłoki dosiedliśmy wierzchowców i ruszyliśmy w stronę. Jechaliśmy
jeszcze jakieś 30 minut, gdy ujrzeliśmy domu elfów. Przejechaliśmy przez wioskę
kamienną drogą i stanęliśmy przed bramami pałacu Elronda. Legolas zsiadł z
konia i skinął na mnie, żebym zrobiła to samo, po czym podszedł do strażnika
przy bramie i zawołał:
- Prowadź nas do Elronda i powiedz, że przybył Legolas Greenleaf, syn Thranduila
króla Leśnego Królestwa.
Strażnik skinął głową w ramach szacunku i otworzył bramę, poczym udał się
w górę schodami. Bez słowa poszliśmy za nim. Legolas szedł parę kroków przede
mną, jednak nie odezwał się ani słowem do momentu aż doszliśmy korytarzami do wielkich drzwi
prowadzących do Sali Tronowej, gdzie siedział Elrond.
- Panie, przybył Legolas Greenleaf, syn Thranduila.
- Niech wejdzie – powiedział cichym i niskim głosem Elrond i
majestatycznie wskazał rękę w stronę drzwi w których staliśmy. Strażnik
pokłonił się i opuścił pomieszczenie zostawiając nas samych z władcą. – Witaj Legolasie,
cóż cię do mnie sprawdza.
- Witaj Elrondzie, mój ojciec przysyła mnie z prośbą o pomoc. Sauron
planuje zaatakować Leśne Królestwo, żeby przejąć całą Mroczną Puszczę. Potrzebujemy
sojuszników.
- Oczywiście. Jutro o świcie wyśle tam swoje wojska, a teraz pewnie
jesteście zmęczeni. Każę przygotować dla was komnaty.
- Dziękujemy mój panie. – powiedział Legolas i ukłonił się z szacunkiem,
na co Elrond odpowiedział tym samym.
Gdy wyszliśmy z Sali Tronowej i udaliśmy się za jakimś elfem, który prowadził
nas do naszych komnat usłyszeliśmy czyjś głos.
- Legolas? Legolas Greenleaf, to naprawdę ty??
Yey! Świetny rozdział! Końcówka idealnie trzyma w napięciu!
OdpowiedzUsuńPisz następne rozdziały! Chcę wiedzieć co się wydarzy, bo pomysł masz świetny ;)
:)
Bardzo dziękuję, to bardzo motywujące. :-D
UsuńFantastyczny rozdział *-* ! Szybko pisz następny rozdział chcę się dowiedzieć co się dalej dzieje :-) czekam na nexta ;*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;3
Bardzo dziękuję, a następny rozdział już jest. :-D
UsuńSuper rozdział! Czekam na kolejny z niecierpliwością :)
OdpowiedzUsuńŻyczę weny i pozdrawiam <3
Dziękuję i zapraszam do czytania kolejnego rozdziału. :-))
Usuń